Konsulting Praca Maciej Rajk

W pracy konsultanta poznajesz mnóstwo osób. Niezbyt głęboko, raczej powierzchownie i tylko pod pewnym kątem. Badając jakąś firmę, wtykasz nos to tu, to tam, tocząc krótkie rozmowy… właściwie z wszystkimi. Wystarczy to jednak, by po bardzo krótkim czasie wiedzieć o takiej organizacji więcej niż którykolwiek z jej pracowników – przynajmniej na badany temat. Pytasz, słuchasz uważnie odpowiedzi, a następnej osobie zadajesz lepsze pytania albo po prostu więcej. Powoli zaczynasz rozumieć otoczenie, w którym się znalazłeś.

Otoczenie, bo jesteś jednak człowiekiem z zewnątrz. Musisz sprawnie nawiązywać kontakt, zdobywać zaufanie, uspakajać, klarownie tłumaczyć dlaczego błąkasz się po czyimś biurze i zaglądasz w ekran jego monitora (nawet, gdy specjalnie nie zaglądasz). Zwłaszcza zaufanie jest kluczowe. Uśmiechaj się dużo i nie trać cierpliwości.

Druga część pracy to analiza, trzecia: przygotowanie prezentacji dla zarządu, kadry zarządzającej. W tych fazach nawiązujesz namiętny romans z programami Excel i Power Point. Przygotowanie analizy to mrówcza praca, ale moment, w którym zebrane dane – z obserwacji, ankiet, rozmów – zaczynają przemawiać do ciebie języiem wykresów i wyników, nagle dowiadujesz się fantastycznych rzeczy. Wypływają na wierzch fakty, które tylko intuicyjnie przeczuwałeś, a czasem nawet takie, o których ci się nie śniło. Czasem sprzeczne z tym co ci się śniło! To magiczny moment – to dla niego wbijałeś się w garnitur, dlatego tam przyszedłeś. Potem łączysz to wszystko. Drążysz głębiej i próbujesz uogólnić. I potem znowu. Analiza, synteza, analiza, synteza. Wreszcie wysnuwas wnioski, tworzysz rekomendacje, układasz opowieść: tu jesteście, powinniście być tam. Do gry wchodzi Power Point. Spędzisz z nim długie godziny, bo nawet genialny wniosek, bez idealnie dopieszczonych obrazków do nikogo nie przemówi. Jeszcze nikt nie zostałe przekonany przez czarno-biały slajd, nikt nie przeczytał więcej niż trzy linijki z jednego ekranu. Czcionka w różnych rozmiarach lub stylach może podkopać wiarę w najmocniej udowodnioną, najbardziej rewolucyjną ideę.

 Jako konsultant będziesz prawdopodobnie dużo pracował. Ale pewnego razu… czekając na spotkanie będziesz miał szansę napisać taki właśnie krótki artykuł. 😉

PS  Ostatnio wróciłem do pracy zawodowej. Tak, właśnie jako konsultant biznesowy. Stąd też mniej wpisów, za co przepraszam, ale spodziewam się przypływu inspiracji związanego z ilością osób poznawanych codziennie. I generalną nowością wszystkiego z czym się stykam – to zawsze dobrze działa.

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

 

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box