Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 86

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 86

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 86

Warning: include() [function.include]: Failed opening '1' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php/pear5') in /wp-config.php on line 86
All Whites - Cali biali (MŚ 2010) | Maciej Rajk - oficjalna strona

 

reprezentacja nowej zelandii 2010

Cali biali – czyli reprezentacja Nowej Zelandii w piłce nożnej i kto pojechał, kiedy my nie pojechaliśmy.

Co prawda grupa kwalifikacyjna składająca się z Nowej Kaledonii (populacja 249 tyś.), Fidżi (849 tyś.) i Vanutau (243 tyś.), a także baraże z Bahrajnem nie powinny wzbudzać naszego podziwu, o tyle remisy ze Słowacją i Włochami już owszem. Polska reprezentacja na poprzednich dwóch mundialach, na tym etapie miała w obu przypadkach ZERO punktów.

Co się stało przed mundialem z reprezentacją, której udało się przegrać 0:2 z Fidżi? Przygotowywali się od marca, dzielnie przegrywając cztery z pięciu przyjacielskich meczy : 0:2 z Meksykiem, 1:2 z Australią, 1:3 Słowenią i 0:2 z Chile. Wszystko zapowiadało powtórkę z Mistrzostw Świata w Hiszpanii, kiedy przegrali trzy mecze i z bilansem bramek 2-12 pożegnali się z turniejem, a tymczasem dalej są w grze. Szaleństwo!

W całej Nowej Zelandii jest dokładnie 25-ciu profesjonalnych piłkarzy – mniej niż w dowolnym zespole polskiej drugiej ligi. Najlepsi grają w lidze australijskiej albo w Wellington Phoenix – zespole ze stolicy, który – uwaga – rywalizuje w lidze australijskiej. Paru gra w Europie w słabych angielskich, szkockich i angielskich zespołach. Dwóch gra w Stanach Zjednoczonych. Słowem, światowa druga, a czasem i trzecia liga. A może i czwarta? Trzeci bramkarz ekipy – James Bannatyne – jest szczęśliwym pół-profesjonalistą, grającym w lidze nowo zelandzkiej.

Bez cudów, ale… wystarczyło na Włochy. Jak mówi o zespole Harry Ngata: „Ten zespół posiada wspaniałą zdolność do koncentracji i niezwykłą determinację, aby trzymać się twardo do końca. To taki Rocky Balboa piłki nożnej.”

Aż chciałoby się powiedzieć: To jeszcze tylko pobiją Paragwaj i są w 1/8! Niestety raczej do tego nie dojdzie. Ktokolwiek widział Paragwaj w eliminacjach do mistrzostw świata, ten wie jak znakomita to drużyna. Włosi mogą mówić o niezwykłym szczęściu, że wywieźli z meczu z Guaranies jeden punkt. Nawet bez wspaniałego Salvadora Cabanasa – piłkarza wybranego na najlepszego w Ameryce Południowej -, który został postrzelony w głowę w styczniu tego roku, to bardzo dobry zespół. Zresztą prawdopodobnie jeden z bardziej niedocenianych na tym mundialu – łączą zabójczy atak z przyzwoitą obrona. To samo można powiedzieć jeszcze tylko o Brazylii (może jeszcze o Hiszpanii i Holandii).

Zatem żegnam (przedwcześnie) drużynę kiwich. Dwa remisy na mundialu to wspaniały wynik. Zwłaszcza, biorąc pod uwagę, że jedyny „przebłysk” jaki zanotowali cali-biali w 2010 roku, przed mundialem, to majowe zwycięstwo nad Serbią – 1:0. Gola trzasnął oczywiście Smeltz.

Jeżeli chcemy pozostać chwilę dłużej z Nowo Zelandią w sercu, to warto posłuchać jednej z ciekawszych kapel rockowych z tej wyspy.

 

PS No chyba, że Włochy zremisują ze Słowacją (najlepiej bezbramkowo), a Paragwaj zadowoli się (koniecznie bramkowym!) remisem z naszymi bohaterami. Wówczas cały-biały sen trwa dalej!

 

Edycja 2012: Nowa Zelandia zdołała zremisować bezbramkowo z Paragwajem, ale Słowacja zaskoczyła wszystkich i rozprawiła się z Włochami 3:2. Ekipa Nowej Zelandii uplasowała się na trzecim miejscu i nie wyszła z grupy. Ale kto w tamtym roku postawiłby, że znajdą się w tabeli przed Włochami wygrałby pokaźną sumkę…

Odrobina satysfakcji: docenione przeze mnie w tym artykule (pisanym 22-ego czerwca 2012)  Holandia i Hiszpania zmierzyły się w finale, a Brazylia poległa po bardzo dobrym meczu z Holandią właśnie w półfinale.

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

Maciek Rajk

Tagged with:
 

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box