nowa afryka innowacja rozwoj wzrost

Jednym z celów jakie postawiłem przed sobą, zakładając tą stronę to przełamywanie stereotypów. Jesteśmy Europejczykami, świat jest blisko nas, a my jesteśmy jego częścią – to różni nas od Amerykanów, dla których wszystko co istotne zawiera się między Nowym Jorkiem a Los Angeles.

Jednak także my mamy bardzo krzywy obraz Afryki. Przez tysiące godzin wiadomości telewizyjnych, programów przyrodniczych i filmów sensacyjnych, Afryka kojarzy nam się z wojnami, głodem, dzikimi zwierzętami i dziwnie ubranymi ludźmi w lepiankach. Nie jest to obraz, który wziął się znikąd, są jednak inne oblicza Afryki.

Continue reading »

 

Izrael Iran Pokoj Para Grafikow

Nie często zdarza mi się ostatnimi czasy wzruszyć, ale to wybitnie jedna z takich sytuacji.

W ostatnią sobotę para izraelskich grafików, tj. Ronnie Edri i Michal Tamir, opublikowała na Facebooku ten oto obrazek (obok), który można wkleić nad swoje zdjęcie profilowe (lub do dowolnego innego obrazka)

Starając się rozładować rosnące napięcie między Izraelem a Iranem, rozpoczęli kampanię, która w błyskawicznym czasie wciągnęła tysiące Izraelczyków].

Continue reading »

Kadafi

Jakoś tak się stało, że znowu kogoś bombardujemy (my = zachód, NATO, UE). Kiedyś to była Serbia, potem Afganistan, w międzyczasie zdobyliśmy Irak, a teraz bombardujemy Libię. Nie mówię, że to bardzo źle – Kadafi nie jest prawdopodobnie „pasterzem o czystym sercu”, – jednak warto się zastanowić czy stosunki międzynarodowe nie są bardziej skomplikowane niż „źli chcą zaszkodzić dobrym”.

Bomby są fajne

Weźmy chociaż taką Serbię. Według danych zdecydowana większość ludobójstwa Albańczyków w Kosowie nastąpiła już po rozpoczęciu bombardowań NATO. W obliczu zagrożenia Milosevic przeszedł ze środków akceptowalnych na drastyczne. Samo Kosowo zresztą to obszar historycznie serbski i jeszcze dziesięć lat temu zamieszkany w olbrzymiej większości przez Serbów. Dopiero niedawno proporcje te zaczęły się odwracać i… jak tylko Albańczyków zrobiło się więcej (Serbowie masowo uciekali z tych terenów ze względu na koszmarny poziom przestępczości), pojawił się pomysł stworzenia oddzielnego państwa. Absolutnie nie uważam, że Milosevic to pozytywna postać, być może naloty były potrzebne… nie wiem… Faktem jednak jest, że nie są to rzeczy, o których słyszymy w mediach. Jako nastolatek, w czasie nalotów w Serbii dobrze pamiętam, że przedstawiano to jako humanitarną akcję, ratującą niewinnych Albańczyków przed krwiożerczymi Serbami. Sytuacja naprawdę była bardziej złożona.

 

Continue reading »