Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include() [function.include]: Failed opening '1' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php/pear5') in /wp-config.php on line 83
Don DeLillo - Podziemia | Maciej Rajk - oficjalna strona pisarza

 

don delillo polskie wydanie podziemia rebis

Don DeLillo wymieniany jest jako jeden z czterech największych, żyjących pisarzy amerykańskich. Obok Pynchona, Rotha i McCarthy’ego. Z tej czwórki jest prawdopodobnie najbardziej innowacyjny (a stawianie kogoś ponad Pynchona w tej kwestii coś znaczy!), najbardziej zaskakująca była też jego droga do pisania.

W 1997 roku, już jako sześćdziesięciolatek, opublikował absolutnie niezwykłą powieść – „Podziemia”. Prawdopodobnie jest jedną z moich dziesięciu ulubionych powieści wszechczasów. Powieść-świat, książkę, która dokonuje czegoś, co zostało zarzucone przez literaturę, gdzieś w XIX wieku, tj. pomagającą nam zrozumieć jak funkcjonuje otaczający nas świat. Dodatkowo świetnie napisaną, miejscami przejmującą i smutną, miejscami bardzo zabawną. Jeżeli może być coś takiego jak dobra "powieść postmodernistyczna", to są to właśnie "Podziemia". I oczywiście "Infinite Jest", ale to inna historia.

Don DeLillo – początki

 

Jak przyznaje do osiemnastego roku życia nie przeczytał właściwie żadnej książki, pochłaniał tylko komiksy. Dopiero pracując latem jako parkingowy, w walce z niekończącą się nudą zabrał się do czytania. Jak sam mówi trzecia dekada jego życia to „złota era” jego czytelnictwa – pochłaniał powieści Joyce’a, Faulknera i Hemingwaya. Na jego styl pisania największy wpływ – jak sam twierdzi – miało europejskie kino, na czele z Godardem, Antonionim, Bressonem i Truffaut.

Nie myślał też specjalnie o zostaniu pisarzem. W wieku 24 lat opublikował swoje pierwsze opowiadanie, ale nie pisał więcej niż kilka rocznie. Mając lat trzydzieści, po odejściu z pracy, rozpoczął pracę nad swoją pierwszą powieścią.

W cudownie nie-patetycznych słowach opisuje swoje początki: „Tworzyłem wtedy trochę opowiadań, ale bardzo niewiele. Odszedłem z pracy, po prostu by odejść. Nie odszedłem z pracy, by pisać. Po prostu nie chciałem już więcej pracować.”

Jego pierwsza powieść, Americana, ukazała się w 1971 roku, na parę miesięcy przed jego 35-tymi urodzinami.

 

Don DeLillo – Podziemia

 

Książka ta była nominowana do National Book Award, w przeciwieństwie do „Białego szumu” z 1986 roku, nie zgarnęła pierwszej nagrody.

 

Jej akcja toczy się między 1951 a 1992 rokiem, losy bohaterów poszczególnych wątków są powiązane dość luźno, są jak pociągnięcia pędzlem nie mające sensu z bliska, ale ukazujące jasny obraz z pewnej odległości. Główną postacią tej książki jest bowiem świat, historia. Drobne wydarzenia, takie jak mecz bejzbolowy, opisywane są na tle wydarzeń historycznych, przez kartki powieści przewijają się znane postaci tamtych lat, takie jak Frank Sinatra, Lenny Bruce czy Edgar J. Hoover. Czytając, powoli zaczynamy rozumieć czym była druga część dwudziestego wieku. Czym było życie w poszczególnych dekadach i gdzie wszyscy zmierzamy.

 

Główny bohater, Nick Shay, specjalista do zarządzania odpadami, szuka swojego zaginionego ojca, bukmachera, Klara Sax jest artystką malującą na porzuconych po zimnej wojnie bombowcach, Marvin Lundy jest kolekcjonerem bejzbolowych pamiątek, opętanym obsesją znalezienia pewnej piłki, Ismael Muñoz to graficiarz, który maluje anioły, by upamiętnić zabite w Nowym Jorku dzieci, Cotter Martin, to młody czarnoskóry chłopak, wychowujący się z ojcem alkoholikiem… Ta dziwaczna i fascyjnująca trupa, zostaje z nami długo po przeczytaniu książki. Czujemy jakbyśmy przeczołgali się z nimi przez wiek dwudziesty.

 

Przeczytałem tą powieść ponad rok temu. Zeszły ze mnie szczegóły, pamięć jest oczyszczona z zabawnych fragmentów, jedyne co pozostało to pewna niezwykła atmosfera i poczucie, że przeczytałem coś niezwykle wartościowego, coś co sprawiło, że rozumiem trochę lepiej.

 

Siebie?

 

Świat?

 

W każdym razie polecam z całego serca.

 

 

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box