Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include() [function.include]: Failed opening '1' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php/pear5') in /wp-config.php on line 83
Eksperyment spania 2 godzin na dobę - cz.4 - Podsumowanie | M. Rajk

sukces sen wielofazowy polifazowy

Jako, że w 2008 roku publikowałem wyniki mojego eksperymentu na jednym z forów internetowych, zalało mnie morze pytań. Część powtarza się z tymi, jakie teraz zadajecie mi w mailach, więc wygodnicko sobie przekleję. 😉

Czy możliwe są większe odstępy między drzemkami?

W przypadku tego programu, za który się wziąłem, to wygląda to właśnie tak, że cały czas śpi się co 4 godziny. Słyszalem o takim, że śpi się co 6, ale tu nie wypowiadam się za dużo, bo nie wiem.

To, że trzeba iść spać co 4 godziny nie jest bardzo wygodne, to fakt – da się dociągnąć do 5-6 godzin przerwy, ale wtedy już człowiek czuje się poważnie niewyspany.

Choćby dzisiaj przeciągnąłem jedną przerwę do 5 godzin i czułem się trochę zmęczony, a pod koniec wręcz śpiący.

Jeżeli ktoś nie może dostosować rozkładu dnia, to może to być problem. Jest to jednak dużo mniej upierdliwe niż się wydaje – zdarzyło mi się już raz "odbyć drzemkę" w autobusie, a raz u kumpla. Jak się chce, to da się to wprowadzić. Dla mnie to niesamowita sprawa.

Czy to nie jest wyjątkowo niewygodne?
(odpowiedź z 2008 roku poniżej, dziś pewnie nie dałbym rady wyrywać się z pracy w ciągu dnia)

Przy moim obecnym trybie życia i sytuacji – sam jestem sobie szefem – takie spanie co 4 godziny nie jest dużym problemem. W 4 godziny można nawet zmieścić wyjście do klubu. Trzeba jasno powiedzieć, że jest to coś za coś. Takie drzemki może i nie są najwygodniejsze na świecie, ale za to dodatkowe 6 godzin dziennie jest wyje**ne I to nie jest tak, że jest się wtedy niewyspanym, tylko naprawdę jest się "super-wyspanym". Śpisz 2 godziny, a ze względu na ilość snu REM organizm odczuwa to jak 9 godzin snu.

Coś za coś

PS Chyba dokonał się przełom, bo napisałem dziś w nocy 3 strony magisterki – słowem nie jestem już zombie z mózgiem o osiągach sera pleśniowego. Nawet ten post jakby bardziej składny..

 

Czy to zdrowe i jak wygląda regeneracja fizyczna?

 

„Co do regeneracji fizycznej, to przyznam, że był to temat, który jako jedyny powstrzymywał mnie przed podjęciem eksperymentu. Mailowałem jednak z paroma osobami, które podjęły się przejścia na sen wielofazowy i żadna z nich nie doznała problemów zdrowotnych. Jeden z gości, z którymi pisałem bardzo intensywnie trenował na siłowni i też nie zauważył u siebie wolniejszej regeneracji – wręcz przeciwnie, ze względu na częstsze i mniejsze posiłki. Ja, jak wspominałem wczoraj , zagrałem naprawdę ostry mecz piłki nożnej i już po pierwszej drzemce czułem się nieźle zregenerowany, a po następnej nie było po zmęczeniu fizycznym śladu. Wiele osób cierpi na bezsenność, ale nie wpływa to specjalnie na regenerację organizmu – tj. wiem, że wpływa, ale nie drastycznie. Poza tym ja śpię – w przeliczeniu 9 godzin Słyszałem nawet opinię, że taki sen może być zdrowszy, bo bardziej naturalnie odpowiada rytmowi snu "pierwotnego człowieka" – nie wiem na ile to prawda, ja czuje się świetnie. Poza tym prowadzę zdrowsze życie o: brak kofeiny i brak ciężkich posiłków. A kofeina wypłukuje sole mineralne i witaminy, odwadnia organizm i blokuje receptory snu. Jeszcze Was wszystkich przeżyję.”

 

Czy łatwo tak szybko zasypiać?

 

Wiesz co, też miałem kiedyś problem z zasypianiem. Kiedyś… jeszcze tydzień temu. ;] Jednak na tym etapie przejściowym osiągasz taki moment, że jesteś tak wykończony, że po prostu walisz się na gębę i zaraz śpisz. I co ciekawe, nawet kiedy ten etap przejściowy mija, tobie to zostaje. Ja nastawiam sobie teraz budzik na 25-30 minut później, z myślą, że w 5-10 minut zasnę. Dochodzę do momentu, kiedy jak nastawię budzik na 30 minut, to budzę się nieraz jeszcze tuż przed budzikiem.

I na koniec

Tyle w kwestii pytań. Tu mój post z ostatniego dnia tamtego tygodnia:

„Ujmę to najprościej: UDAŁO SIĘ

Wczorajsza noc i dzisiejszy dzień spędziłem na normalnym poziomie energii, śpiąc 20 minut co 3g 40 min. Eksperyment można już chyba uznać za udany. Czuję się świetnie, mam w cholerę czasu i nadal nie mogę uwierzyć, że to działa!

Widziałem się dzisiaj z całą ekipą naszego forum z Warszawy i mogą zaświadczyć, że wyglądałem po ludzku.

Znajomi pytają mnie jakik qwa cudem tak szybko posuwa się moja praca magisterska i jakim cudem mam jeszcze czas wychodzić na miasto. Cóż… Wy wiecie, oni nie wiedzą. ;]

Jakby ktoś miał jakieś pytania odnośnie szczegółów, czy też jak to zrobić, to chętnie tu wyjaśnię. Chwilowo zawieszam temat, po pewnym czasie napiszę tu jak żyję (czy np. nie wypadły mi paznokcie ).”

PS Jedną z najbardziej wyczesanych rzeczy jest właśnie spowolniony upływ czasu. Każdy dzień odczuwam jak mniej więcej 2,5 w starym stylu. A to ze względu na 6 godzin więcej na nogach i ze względu na to, że każde 25 minut drzemki odczuwam jak parę godzin. Moja produktywność skoczyła niesamowicie."

 

Jak więc widać da się. Co wspaniałe, po osiągnięciu czegoś takiego człowiek zaczyna wierzyć, że praktycznie wszystko jest możliwe. Może nie jest przypadkiem, że swoją pierwszą powieść "Miłość i inne pajęczyny" zacząłem pisać tuż po zakończeniu eksperymentu – w styczniu 2009. : )

Wszystkie moje artykuły o eksperymencie: cz.1 cz.2 cz.3 cz.4 i cz.5 – pytania o odpowiedzi, cz. 6 – naukowe podstawy

 

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

Tagged with:
 

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box