pytania

Odkąd 30 tysięcy osób przeczytało mój artykuł  spaniu dwie godziny na dobę, pojawiło się parę pytań. Pozwolę sobie zacytować część z nich i odpowiedzieć na nie. Na kolejne pytania też będę tu odpowiadał. 

Czy cały czas funkcjonujesz w takim trybie?

Nie, przestałem po półtora miesiąca. 

Kluczowe pytanie – czemu zrezygnowałeś z takiego trybu funkcjonowania?

Miałem spory kłopot z utrzymaniem regularnych drzemek. Czasem musiałem wracać przez pół miasta do domu, żeby się chwilę przespać. Później pracowałem w korporacji, a tam trudno komuś wytłumaczyć, że idziesz spać do sali konferencyjnej. 

Generalnie podjąłem się tego eksperymentu, kiedy na nic nie starczało mi czasu i w ten sposób udało mi się wszystko pogodzić. Później nie musiałem, aż tak szaleć. 

Poza tym niekoniecznie chciałem być królikiem doświadczalnym w kwestii wpływu tego na zdrowie jeżeli to się robi długotrwale – choć czułem się świetnie.

 

 

Gdy zdarzy mi się przespać jedną lub dwie drzemki pod rząd czy mocno wpłynie to na ogólny cykl pojawi się problem by dalej trzymać się tych 20 min snu zakładając ze to nie przytrafi mi się od razu tylko np. po 2 tygodniach stosowania metody?
 
Zdarzyło mi się przespać drzemkę i raczej problemu nie było. Bodajże po tygodniu eksperymentu przespałem trzy godziny pod rząd – wrażenie totalnego wyspania i wielkiej energii, bardzo ciekawe. Potem wróciłem do spania 20 minut, co cztery godziny bez problemu. Nie przespałem za to dwóch pod rząd chyba ani razu. 
 
Czy nie odczuwałeś jakieś skutki uboczne takiego trybu funkcjonowania np. przemęczenie, bóle głowy, nie czułeś przemęczenia oczu?
 
Czułem się bardzo wypoczęty i pełen energii. Jedyne co zaobserwowałem, to bóle mięśni nóg na początku (potem minęły). Warto pamiętać, że śpiąc mniej, używamy ciała więcej, więc warto część czasu spędzać w wygodnej pozycji np. czytać coś leżąc.
 
W artykule pisało że przez pierwsze dni nie kierował pan samochodem, jak to wyglądało po tygodniu? Funkcjonował pan już normalnie?
 
W czasie fazy przejściowej będzie Pan po prostu wybitnie niewyspany. Potem będzie Pan funkcjonował zupełnie normalnie. Ja nawet czułem się bardziej wyspany niż z reguły.
 
Ćwiczę na siłowni 4 razy w tygodniu i biegam wiem jak ważny jest sen i regeneracja czy te 2 godziny snu to nie było za mało. Jak wynika z artykułu  człowiek najszybciej regeneruje się podczas fazy REM, ale podczas całego NREM i innych faz, organizm ma spowolnioną prace czas na odpoczynek zagospodarowanie  tego co zjedliśmy.
 
Myślę, że to może być problem. Mięśniom potrzebny jest fizyczny odpoczynek – tj. nie musi Pan wtedy spać, ale powinny leżeć rozluźnione. Jeżeli nie zapewni się tych paru godzin "luzu" więcej może być trudno.
 
Generalnie myślę, że duży wysiłek fizyczny, dzień po dniu, to może być pewne utrudnienie. Tak naprawdę najważniejsze jest badanie swojego własnego samopoczucia – podczas eksperymentu dużo grałem w piłkę, potem bolały mnie nogi, w rezultacie zacząłem dbać, by często siedzieć z wyprostowanymi, rozluźnionymi nogami i potem było dobrze. 
 
Może mierzył Pan w tym okresie ciśnienie krwi lub robił jakieś badania,czy nie jest to obciążeniem dla serca i reszty organizmu kazać mu pracować na 'pełnych obrotach' 22 godziny na dobę? Rozumiem że faza REM pozwala najlepiej zregenerować się, ale tętno człowieka przez cały czas snu ok. 8 godzin jest znacząco obniżone a nie jak w tym przypadku 2 godzin
 
Z doświadczenia powiem, że w nocy i tak będzie Pan wykonywał spokojniejsze rzeczy. Tętno i ciśnienie miałem normalne – innych badań wtedy nie robiłem. Natomiast, byłem na badaniach niedługo potem (jakieś 2 tygodnie po zakończeniu eksperymentu) i wszystko było w normie. 
 
Stwierdziłem, że póki czuję się dobrze mogę eksperymentować – a czułem się bardzo dobrze. Oczywiście, wizyta lekarza przed rozpoczęciem eksperymentu (i w trakcie), to bardzo dobry pomysł. Zdecydowanie rekomenduję. 
 
Czy pozbycie sie kofeiny to jedyne wskazowki odnosnie diety?
Pisze pan o lekkich posilkach, czyli "solidny zdrowy obiad" odpada?
 
Nie, można nadal jeść ciężej, tylko to po prostu jest mniej przyjemne. Zdarzało mi się oczywiście zjeść "klasyczny polski obiad" – nie zaprzestałem niedzielnych wizyt u babci z powodu eksperymentu – natomiast mój apetyt na "cięższe" posiłki się zmniejszył. Także spanie co cztery godziny skłania nas do jedzenia czegoś lżejszego. Śpiąc normalnie przecież też nie jemy golonki przed snem.
 
WIęcej odpowiedzi znajduje się też w czwartej części artykułu.
 
A wszystkie części można znaleźć tu: 
Eksperyment: cz.1 cz.2 cz.3 cz.4 i cz.5 – pytania o odpowiedzicz. 6 – naukowe podstawy
 
 

W razie dalszych pytań proszę pisać

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

Pozdrawiam! Maciej Rajk

 

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box