Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include() [function.include]: Failed opening '1' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php/pear5') in /wp-config.php on line 83
I już po Euro | Maciej Rajk - oficjalna strona pisarza

lewandowski euro 2012

Odkąd Polska odpadła z turnieju, na wszystkie mecze planuję chodzić w koszulce reprezentacji Nigerii. Ludzie pytają mnie jaki zespół teraz wspieram, odkąd Polska nie gra, ale prawda jest taka, że jest mi teraz absolutnie obojętne kto wygra Euro 2012. Moje serce nie jest gotowe na żadną woltę. Nadal przed oczami mam nasze zmagania z Grecją, Czechami i oczywiście wspaniały mecz z Rosją. Jak powiedziałem wczoraj Hiszpanowi, który spytał mnie kogo będę teraz wspierał: I couldn't care less, who's gonna win the Euro.

 

Już po?

Czuję się trochę jakby Euro już się skończyło. Mieszkam na warszawskiej Starówce, więc oczywiście jeszcze nieraz nocne wrzaski przypomną mi, że to nie prawda, ale na poziomie emocjonalnego zaangażowania to już koniec. Wraz z ostatnim gwizdkiem w meczu z Czechami, a tak naprawdę pewnie ze trzy minuty przed, pożegnałem się wewnętrznie z tą imprezą.

 

Pewnie nadal będę oglądał mecze – zwłaszcza te między najlepszymi drużynami, ale będzie to z miłości do piłki. Koneserstwo zza płotu.

 

Co do naszego występu na Euro. Jakieś podsumowanie? Świetna pierwsza połowa z Grecją i tragiczna druga. Dobra pierwsza połowa z Rosją i wybitna druga, w której tylko przez brak spokoju nie wygraliśmy. Wreszcie niesamowita pierwsza połowa z Czechami, gdzie po 15 minutach mieliśmy sześć znakomitych sytuacji na objęcie prowadzenia i kiepska druga, gdzie znowu zabrakło sił. Co można powiedzieć? Może za bardzo chcieli, a za mało wierzyli, że są w stanie? Maksymalne zaangażowanie świetnie sprawdza się w wyprowadzaniu akcji i w grze defensywnej, ale żeby wykończyć akcję potrzebny jest ktoś o spokojnym sercu i lodowatej głowie, kto mimo presji strzeli tam, gdzie trzeba. Czterdzieści pięć minut strzelania na wiwat z Czechami jest laurką dla olbrzymich chęci naszych piłkarzy.

 

Jest to pierwszy turniej w naszym wykonaniu, jaki oglądałem (2002, 2006, 2008), po którym nie mam niesmaku. W każdym meczu byliśmy bliscy lepszego rezultatu. Od żadnego z rywali nie odstawaliśmy specjalnie. Paru naszych piłkarzy grało znakomicie: dortmundzkie trio – Piszczek, Błaszczykowski i Lewandowski, – Perquis i tradycyjnie bramkarz: Tytoń.

 

Nie będę nic mówił o czekaniu następne mistrzostwa, skoro te jeszcze trwają. Będę ciepło to nasze Euro wspominał. Kto by go nie wygrał.

 

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

Tagged with:
 

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box