Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include() [function.include]: Failed opening '1' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php/pear5') in /wp-config.php on line 83
Jak robić to co ważne | Maciej Rajk - oficjalna strona pisarza

robic to co wazne marzenia spelnic

Każdy z nas tak naprawdę wie, co powinien zrobić. Więcej ćwiczyć, jeść zdrowiej, pić mniej piwa, rozesłać CV, zadzwonić do klienta, skończyć pracę magisterską, pójść do dentysty, odezwać się do tej dziewczyny, chłopaka czy dawnego przyjaciela… W gruncie rzeczy wiemy jaka jest kolejna rzecz, za jaką powinniśmy się zabrać, ale nie robimy tego. Dlaczego? Czy coś można z tym zrobić?

 

 

Indianie atakują

Kiedy byłem mały, z jakiegoś dziwnego powodu cały czas wyobrażałem sobie, że jestem bohaterem, którego atakują indianie. Cały czas musiałem być czujny, bo strzały nie przestawały lecieć w moim kierunku. Musiałem wyobrażać sobie odpowiednie zbroje, używać tarczy, a nawet siadać w strategicznie bezpiecznych miejscach. Czasami zastanawiam się jak w ogóle mogłem coś sensownego zrobić pod tym naporem?

robic to co wazne marzenia

Dziś… wyobrażeni indianie dali mi spokój, ale mam wrażenie, że nadal morze strzał frunie w moim kierunku. Rozmawiam o tym czasem z przyjaciółmi i… chyba wszyscy mamy takie odczucie. Każdego dnia jest tak wiele do zrobienia… Wstajesz rano, myjesz się, ubierasz… Trzeba coś zjeść, pamiętać, żeby przy wyjściu wziąć komórkę, portfel i klucze, jakieś papiery, kartę wejścia do biurowca… Czy komórka jest naładowana? Czy wyniosłeś śmieci? Czy rachunek za elektryczność jest opłacony, a za telefon? I czy czasem nie naliczyli znowu trochę za dużo… Codziennie jesteśmy zalewani setkami drobiazgów, które wydają się być wyjątkowo pilne. Niezwykle łatwo jest zapomnieć o rzeczach ważnych albo – bądźmy ze sobą szczerzy – pozwolić sobie zapomnieć.

Co gorsza w weekend, kiedy wreszcie moglibyśmy się wziąć za to co istotne, wszystko jest zamknięte, do niektórych ludzi nie wypada dzwonić… A może mamy rodzinne obowiązki, przyjaciele dzwonią albo może, może, może!… jesteśmy po prostu cholernie zmęczeni.

 

Stawić odpór

Uratować się można na parę sposobów. Jednym z nich jest wyznaczenie sobie priorytetów. Wystarczy zamknąć się w pokoju z kartką papieru i czymś do pisania. Posiedzieć w ciszy, nie zajmować się niczym, patrzeć na biały papier i spojrzeć w siebie. Nie minie dużo czasu, a rzeczy zaczną wypływać. Najpierw trywialne, jak to że nie oddaliśmy piętnastu złotych kumplowi, który dołożył nam do karnetu na stoku czy konieczność kupienia nowych baterii do pilota. Potem trochę większe: zaległe rachunki, nieoddane prace lub niezłożone dokumenty, prezenty na zbliżające się urodziny, może niezapłacony mandat… Notujmy to skrzętnie. Nasz mózg musi zrzucić z siebie wszystkie te rzeczy, o których każemy mu pamiętać, zapychając jego pamięć operacyjną.

Póniej jednak, gdy już wyjdą z nas rzeczy pilne – gdy już będziemy mieć listę wszystkich indian do ukatrupienia – zaczniemy dostrzegać, co naprawdę chcemy zrobić. Od rzeczy oczywistych jak jeść zdrowiej, więcej ćwiczyć, po sprawy, które naprawdę chcemy urzeczywistnić w naszym życiu – marzenia, które chcemy spełnić. Może chodzi o założenie firmy, zmianę pracy, zadbanie o związek z kimś wyjątkowym, nauczenie się czegoś nowego, podróż? To coś ujawni się przed nami. Zapisz to na osobnej kartce i trzymaj przy sobie. Portfel, to nie tylko miejsce na karty zniżkowe z sieci kawiarni. ; )

 

Co dalej?

Po pierwsze wypisz trzy rzeczy, które mógłbyś zrobić już teraz, a przynajmniej w tym tygodniu, aby przybliżyć się do swoich marzeń czy zadbać o te najważniejsze rzeczy. Jeżeli chcesz nauczyć się nowego języka sprawdź kursy, kupi fiszki/podręcznik, pomyśl kto z Twoich znajomych mówi w tym języku. Czy to wystarczy? Nie.

robic to co wazne allen

Musisz jeszcze mieć jakiś system organizacji czasu – genialną książką w tej kwestii jest „Getting Things Done”, D. Allena. Na początek zaproponuję pisanie na kartce naszych zadań, a później stawianie przy każdym z zadań literki „A”, „B” lub „C”. „A” oznacza zdecydowanie najważniejsze, „B” umiarkowanie ważne, a „C” rzeczy, których jak nie zrobimy to zupełnie nic się nie stanie. W tym miejscu kluczowa uwaga: w pierwszej wersji możemy wpisać wszystko hasłowo, tj. zapisać się na francuski czy znaleźć klienta na samochód, ale docelowo ważnym jest wpisanie konkretnych zdań: czyli znaleźć w internecie szkołę francuskiego albo zapytać Alberta X. o dobrą szkołę / dać ogłoszenie opisujące samochód na Allegro. (szczegółach tej metody jeszcze napiszę, ale na razie to powinno wystarczyć)

Co nam to da? Otóż te proste trzy literki, ta banalna metoda pozwoli nam wpisać naprawdę ważne rzeczy na listę codziennych zadań. Zaistnieją one w polu naszego widzenia – nasz bohater jest sobie w stanie poradzić z zalewem indian, gdy wie że musi wykonać parę misji i uratować damę. Takie są bohaterskie priorytety, powiedzmy sobie szczerze – od tego w końcu jest bohaterem.

 

Łatwe?

Jeżeli jesteś taki jak większość ludzi, po wykonaniu ćwiczenia z siedzeniem w ciszy i kartką papieru, to poczułeś(aś) się po tym dużo, dużo lepiej. (jeżeli to ćwiczenie „leży odłogiem”, to zrób sobie proszę przysługę i poświęc na to piętnaście minut – rezultaty Cię zachwycą). Umysł nagle stał się czysty, a otaczający Cię wir zadań nagle wyklarował się i stał się ogarnialny. Cotygodniowe porządkowanie listy zadań – naszego ABC – pozwoli zachować ten czysty umysł i… poczucie kontroli nad własnym życiem. Wprowadzenie tego w życie nie jest oczywście takie łatwe. Gdy spraw robi się naprawdę dużo, bazgranie po papierze i wykreślanie wykonanych zdań, wydaje się iście wielkopańskim luksusem, jednak to właśnie wtedy potrzebujemy tej metody najbardziej. Jeżeli czasami czujemy się jakby przepalały się nam bezpieczniki… to właśnie dlatego, że tak się dzieje. Nasz mózg po prostu nie może ogarnąć nieskończonej ilości spraw – zwłaszcza, gdy nie są one jasno zdefiniowane.

Pozostaje mi życzyć czystego umysłu, spełnienia marzeń i… jeżeli nie wykonałeś tego ćwiczenia do tej pory, to teraz jest naprawdę dobry moment. ; )

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

Tagged with:
 

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box