Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 86

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 86

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 86

Warning: include() [function.include]: Failed opening '1' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php/pear5') in /wp-config.php on line 86
Jezus i biel stanie się jeszcze bielsza | Maciej Rajk

Jezus

Kupiłem dzisiaj na wyprzedaży – za pięć złotych – książkę Bruno Ballardiniego „Jezus i biel stanie się jeszcze bielsza” z podtytułem „Jak kościół wymyślił marketing”. Książka ta dość topornie żeni poszczególne metody pierwszych apostołów (i samego Jezusa) propagowania chrześcijaństwa z najnowszymi technikami marketingowymi. Czyta się to bardzo kiepsko – z dwóch powodów. Po pierwsze ze względu na obfitość marketingowej nowomowy, po drugie ze względu na naciągane porównania. Znajdziemy tam parę ciekawych spostrzeżeń, ale trzeba je wyławiać z nudnego tekstu jak rodzynki z mdłego ciasta. Rodzynków mało, ciasto bardzo mdłe.

 

Co ciekawe, książka ta była olbrzymim hitem księgarskim 2006 roku. Dobrze pamiętam jej królowanie na empikowych półkach. Dumne, długie rzędy. Patronatem medialnym objęły ją takie tuzy jak radio TOK FM czy portal Wirtualna Polska, a ponadto jeszcze dwie gazety studenckie i dwa portale internetowe. Jako student trzeciego roku parę razy byłem naprawdę bliski zakupu (cena z roku 2006: 34,90 zł). Skąd więc taki sukces błahej książki, w dodatku ciężkostrawnej i nudawej? O ironio… marketing. Książka ma świetny tytuł i znakomitą, rzucającą się w oczy okładkę. Wielkie kolorowe „Jezus”, w kolorach a la Google, na błękitnym tle i z zabawnym podpisem. Dopiska „jak Kościół wymyślił marketing”, przyciągnie ostatnich ociągalskich.

I tak kończy się moja opowieść bez puenty. Wybieram właśnie okładkę do swojej drugiej powieści i uświadomiłem sobie jak niezwykle ważna (i jak przeze mnie lekceważona) była wcześniej ta sprawa. To teraz pora zmobilizować grafika!

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

Tagged with:
 

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box