Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include() [function.include]: Failed opening '1' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php/pear5') in /wp-config.php on line 83
Manifest ekologiczny | Maciej Rajk - oficjalna strona pisarza

 

manifest ekologiczny

Chcę wyrazić tu głos pokolenia, które być może jest ostatnim, które może w miarę bezboleśnie zawrócić Ziemię z drogi ku globalnemu ociepleniu, kolejnym kryzysom i wojnom. Ten tekst to wezwanie do działania, do zapoznania się z powszechnie dostępnymi danymi, dzwonek budzika. To wyraz przekonania, że żyjemy na jednej planecie. Wszyscy razem. W dwóch słowach jest to manifest ekologiczny.

1. Potrafimy myśleć

Według szacunków naukowców, by podtrzymać obecne tempo rozwoju planeta musiałaby być o 50% większa niż jest. Wiemy, że nasza planeta nie stanie się magicznie o połowę większa, nie ważne ile reklam mówiłoby nam, że tak właśnie będzie. Uważaliśmy na lekcjach. Wiemy, że jeżeli zużywa się coś szybciej niż to się odradza, wkrótce tego nie będzie. Produkujemy zbyt dużo. Jesteśmy jak rzeźbiarz wycinający drewniane figurki z gałęzi na której siedzi.

Opowiadano nam w szkole o rolniku, który miał kurę znoszącą złote jaja. Morał historii był taki, że nie jest dobrym pomysłem zażynanie kury. Jak się zdaje nie wszyscy uważali na lekcjach, bo od lat zarzynamy nasza kurę. Innej nie będzie.

2. Nie lubimy się oszukiwać

Nie przymykamy też oczu na oczywiste fakty. Jeżeli ilość lodu na biegunie północnym zmalała o 50% to nie udajemy, że tak nie jest. Jeżeli ostatnie trzy dekady były najgorętsze od tysięcy lat, przy czym każda kolejna gorętsza od poprzedniej, to domagamy się, by te fakty zostały publicznie zaakceptowane i byśmy wreszcie podjęli właściwe działania.

3. Kwiat nie rośnie w nieskończoność w małej doniczce

Nasi politycy powtarzają: „ekologia, ekologią, ale trzeba dbać o wzrost ekonomiczny”. Nasze racjonalne umysły i nasza niechęć do oszukiwania samych siebie nie pozwalają nam udawać, że nieskończony wzrost produkcji jest możliwy na skończonej planecie. Wiemy, że czeka nas kryzys i domagamy się, by nasze elity rozpoczęły kroki umożliwiające nam przygotowanie się do niego. I tak, wiemy że jesteśmy innowacyjni i technologia nas uratuje. Problem w tym, że nasi politycy chcą, by gospodarki naszych krajów były dwukrotnie większe co trzydzieści lat. Chiny, Indie czy Brazylia marzą o podwojeniu swoich gospodarek w czasie krótszym niż ćwierć stulecia. A ziemia już dziś cienko przędzie.

4. Nie chcemy władować naszych dzieci w kłopoty

Wszystko co zużyjemy dziś, zostanie odebrane naszym dzieciom i dzieciom naszych dzieci. Brak surowców, to zresztą nie największy problem. Wyobraźmy sobie moment, w którym nie będzie już dłużej możliwym udawanie, że efekt cieplarniany nie zachodzi, gdy nawet zatwardziałe głowy podejmujące decyzje na rynkach finansowych zrozumieją, że albo w tym momencie obetniemy wydzielanie dwutlenku węgla do atmosfery albo skończymy jak dinozaury. Tego samego dnia przemysł ropy naftowej i węgla dostaną szlaban od naszych rządów. Mój Boże, wyobraźmy sobie co stanie się na bliskim wschodzie, gdy nagle znikną dochody z ropy naftowej! Setki milionów ludzi odciętych od źródła dochodu. Czy nie mądrzej byłoby zacząć wycofywać się z tego już dzisiaj? W naszym powiązanym świecie, jak dobrze już wiemy, upadek jednych krajów pociąga za sobą inne. Nagle okaże się, że obecny kryzys, to był właściwie okres prosperity.  A co stanie się w takich krajach jak Chiny czy Indie, przeludnionych i ciągle jeszcze biednych, gdy zmiany klimatu zmniejszą podaż wody i pożywienia. W porównaniu z tym do czego możemy doprowadzić, druga wojna światowa okaże się drobnym nieporozumieniem, sprzeczką na terenie Europy i kawałka Azji. Wierzymy, że naszą odpowiedzialnością jest zawrócenie naszej cywilizacji z tej drogi. Nie chcemy zostawiać tych problemów naszym dzieciom. Nawet jeśli nie mamy jeszcze dzieci, mamy dość wyobraźni i zmysłu moralnego, by rozumieć że nie byłoby to w porządku.

5. Wierzymy, że nie trzeba czekać na jeszcze większy kryzys

Po co te smutne tony?, ktoś spyta. Przecież mamy technologię, coś wymyślimy, przecież jesteśmy mądrzy, zareagujemy gdy będzie już naprawdę źle – jak palacz zagrożony rakiem albo biznesmen po zawale serca. Problem w tym, że już jest naprawdę źle, a my oszukujemy sami siebie, że sytuacja nie jest zła. Planeta macha nam przed nosem czerwonymi chorągiewkami od lat, jednak dzielnie je ignorujemy.

6. Wiemy, że to nasza odopwiedzialnosć

Są tylko dwie opcje. Albo zostaniemy przeklętym pokoleniem, znienawidzoną przez generacją, przez wszystkie które nadejdą: debilami, którzy zabili matkę ziemię. Albo… zostaniemy pokoleniem bohaterów, którzy nawrócili cywilizację ze zgubnej ścieżki. Trzeciej opcji nie ma. Ja, osobiście, wolę zostać bohaterem. Musimy iść na bezkrwawą wojnę. Parafrazując najsłynniejszego męża stanu czasów wojny: będziemy walczyć w supermarketach, na drodze do pracy i wybierając naszych przywódców, musimy wypowiedzieć wojnę siłom niszczącym naszą planetę. I wygrać. Wygrać za wszelką cenę. Alternatywą jest absolutny koniec, los wirusa, który zarżnął swojego nosiciela.

 

Poprzednie pokolenia miały swoje zadania: odzyskać niepodległość, ochronić kraj przed najazdem, uwolnić nas od komunistycznej okupacji, odbudować kraj… Nam los zesłał zadanie uratowania naszej planety, zapoczątkowania zmian, które uchronią nas przed fatalnym losem. Zdobycie podwyżki to nie powołanie godne dojrzałego człowieka, to zbyt mały cel. Wreszcie przypadek postawił przed nami zadanie godne naszych umiejętności, pasji i chęci.

Co możemy zrobić już dziś? Segregowanie śmieci, gaszenie światła i jazda na rowerze do pracy, to cudowne czynności. Róbmy to dalej. Przyszła jednak pora na mocniejszą zmianę kursu. Piszmy do naszych polityków. Niech wiedzą, że z ekologicznymi hasłami mogą wygrać wybory.

 

Według porządku alfabetycznego, liderzy swoich partii:

Jarosław Kaczyński, PiS: jaroslaw.kaczynski@sejm.pl

Leszek Miller, SLD: leszek.miller@sejm.pl

Arkadiusz Mularczyk, SP: arkadiusz.mularczyk@sejm.pl

Janusz Palikot, RP: janusz.palikot@sejm.pl

Waldemar Pawlak, PSL: waldemar.pawlak@sejm.pl

Donald Tusk, PO: donald.tusk@sejm.pl

 

Proszę prześlijcie to przyjaciołom, rodzinie, znajomym. Nie musicie podawać linku do tej strony, stare dobre kopiuj/wklej wystarczy.

 

Żeby była jasność: to wszystko nie urodziło się w mojej głowie samo, a dane nie wypączkowały na moim parapecie jak rzeżucha. Bez takich osób jak Al Gore czy Paul Gilding nie miałbym dość wiedzy. Ten manifest jest wyrazem wiary w mądrość naszego pokolenia, przekonania o tym że chcemy by nasze dzieci żyły w pokoju i że życie planety cenimy wyżej niż dodatkową parę butów czy samochód o trzykrotnie za dużym silniku.

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

 

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box