Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 86

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 86

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 86

Warning: include() [function.include]: Failed opening '1' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php/pear5') in /wp-config.php on line 86
Miłość i inne pajęczyny - w sprzedaży (listopad 2009) | Maciej Rajk

Stało się. Moja książka wreszcie trafiła do sklepów. Właściwie, to jest w sprzedaży już od trzech tygodni, ale byłem zbyt zajęty/leniwy, żeby o tym tutaj napisać.

Miłość i inne pajęczyny” – Maciej Rajk, wydawnictwo Poligraf. Tak to wygląda w skrócie. 30 złotych bez dziesięciu groszy w Empiku albo jakoś taniej przez Internet.

 

Pozwolę sobie wkleić opis z tyłu okładki:

Historia miłosna, w której wszystko dzieje się od końca. Współczesne anty-love story. Dwójka zagubionych dwudziestoparolatków, którzy są dla siebie stworzeni, ale robią wszystko, żeby zniszczyć swoją szansę. Modelka i pisarz. Wszystko złe i dobre co może się zdarzyć w związku, wydarza się tu w ciągu dwóch miesięcy. Gdzie ich to zaprowadzi?

„Nie wiedziałem, czy współczuć czy zazdrościć głównemu bohaterowi. Pisarz, który stracił kontrolę nad własnym życiem i może właśnie dzięki temu przeżywa tak niezwykłą historię. Śmiałem się z jego refleksji nad niepraktycznymi profesjami, z niedowierzaniem kręciłem głową nad jego uporem. Książkę świetnie się czyta i… nie pozostaje nic innego, jak czekać na następne.”

Przemek Piechocki,
lider zespołu Obibox

Moja przyjaciółka twierdzi, że ta książka tak naprawdę jest o poszukiwaniu samego siebie, „swojej drogi”, a nie o miłości i pewnie ma rację. Chętnie zacytowałbym tu jej maila, bo napisała mnóstwo przyjemnych rzeczy, ale może ma coś przeciwko, więc póki co wstrzymam się.

Podpisywałem ostatnio egzemplarz swojej książki w Empiku (nie, żeby na jakimś spotkaniu autorskim – koleżanka mnie dopadła) i mało mnie ochroniarz nie wyrzucił za „mazanie po książkach”. Dobrze, że mieliśmy rachunek.

Swoją drogą już mnie kiedyś wyrzucili z Empiku przy Marszałkowskiej. Jeszcze w liceum, za jeżdżenie w rolkach. Bardzo przejęty ochroniarz zwoził mnie windą mówiąc przez walkie-talkie: „Obiekt przechwycony, zwożę obiekt windą!” Jakimś cudem nie roześmiałem się biedakowi w twarz. Tym razem jednak obyło się bez „wyprowadzania obiektu”.

Jak ktoś jest z Warszawy i chce mieć podpisany egzemplarz, to piszcie maile (z zakładki „kontakt”) – coś się wymyśli.

PS Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.


 

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box