graffitti tempt ebeling wynalazek okulary

Naprawdę nieczęsto trafia się na historie potrafiące tak mocno chwycić za serce. Jest to opowieść o designerze, imieniem Mick Ebeling, który zawziął się, by sparaliżowany graficiarz, Tony Quan – słynny w latach 80tych jako TEMPT – mógł znowu malować i komunikować się z rodziną.

Kiedy pierwszy raz odwiedził Tony'ego i jego rodzinę, Ebeling nie mógł uwierzyć, że musieli się komunikować z TEMPTem za pomocą kartki z literami, po której wodzili palcem aż ten mrugnął. Przecież to prehistoryczna technologia, rodem z filmu „Skafander i motyl”! Okazuje się, że nie każdy może sobie pozwolić na urządzenie z jakiego korzysta słynny fizyk Stephen Hawking – tylko przy najwyższej stawce ubezpieczenia, firmy ubezpieczeniowe zgadzają się pokryć tego rzędu  wydatek. Nie trzeba dodawać, że TEMPT nie miał takiego ubezpieczenia…

 

W tym momencie, jak sam opisuje, złożył największą w swoim życiu obietnicę bez pokrycia: „Nie mam wiedzy, nie mam doświadczenia w technologii, ale obiecuję ci że będziesz w stanie znowu malować. Zrobię wszystko by tak się stało.”

Oczywiście nic nie jest takie proste jak w bajkach. Ponad rok zajęła Ebelingowi i jego ekipiewalka z firmami ubezpieczeniowymi i zdobycie dla niego urządzenia czytającego ruch oka, umożliwiającego mu komunikację z rodziną. Jak opisuje to sam Ebeling: „To było niesamowite. Uwolniliśmy ten niezwykły mózg na wolność. Osobiście nazywam Tony'ego „Yoda”, bo wszystko co mówi, każdy mail jaki od niego dostajesz… po prostu czujesz „gdzie mi do ciebie!”, facet jest niesamowity.”Nie był to jednak koniec podróży. Tony nadal nie mógł malować. Poza tym nie było pewności, że firmy ubezpieczeniowe zaraz nie odbiorą drogiego sprzętu.

Okulary Ebeling EyeWriter

 mick ebeling wynalazek inspiracja tempt

Ebeling stwierdził, że potrzebuje stworzyć zespół, który znajdzie odpowiednie technologiczne rozwiązanie. Ogłosił sprawę w internecie i dostał mnóstwo zgłoszeń. Przedyskutował sprawę z żoną i ta wreszcie zgodziła się przyjąć pod dach siedmiu programistów, hakerów i anarchistów (których Ebeling ściągnął dosłownie z całego świata, i którzy zgodzili się pracować za darmo). Jak mówi: „Wszyscy znajomi uznali, że oszaleliśmy. Ściągać tłum obcych ludzi pod dach!? I to jeszcze anarchistów?! Przecież wy macie dzieci! Wymalują wam wszystkie ściany, a pewnie i okradną!”. Tak się oczywiście nie stało. Prace trwały ponad dwa tygodnie i… w rezultacie powstał 'Eye writer'. Jego elementy to: najtańsze dostępne na nadmorskim deptaku Venice okulary przeciwsłoneczne, cztery lampki LEDowe, drut miedziany i coś na kształt kamerki internetowej – wszystko kupione w zwykłym sklepie z elektroniką. Jak to mówią, nic tak nie wpływa na kreatywność jak brak pieniędzy. Zebrani programiści zhakowali oprogramowanie kamerki i… za jakieś 1/100 ceny stworzyli urządzenie odpowiadające temu jakiego używa Hawking. Co lepsze, umieścili w internecie dokładną instrukcję jak można je zrobić, a także umieścili na stronie software do ściągnięcia za darmo. Teraz dziesiątki tysięcy osób, leżących sparaliżowanych w domu, może korzystać z niego za darmo! Okazuje się, że gdy celem organizacji nie jest zysk, a chęć pomocy… można osiągnąć niebywałe rzeczy.

Ebeling EyeWriterTEMPT wraca

Co lepsze, to nowe urządzenie  dało się podłączyć do komputerowych programów graficznych i TEMPT po siedmioletniej przerwie był w stanie znowu rysować. Co lepsze, chcąc przywrócić TEMPTowi poczucie tworzenie graffitti, Ebeling skontaktował się z firmą tworzącą laserowe projektowe, umożliwiające wyświetlanie dowolnych kształtów na płaskie powierzchnie i dzięki tej technologii TEMPT jest w stanie malować „światłem” na ścianie garażu, naprzeciwko okna swojego pokoju.

Pierwszy e-mail wysłany przez TEMPTa do Ebelinga brzmiał tak: „To był pierwszy raz, kiedy narysowałem coś od siedmiu lat. Czuję się jakbym był trzymany pod wodą i ktoś wreszcie sięgnął po mnie i wyciągnął moją głowę na powierzchnię, bym mógł złapać oddech.”

 tempt graffitti ebeling okulary

Okulary trafiły na listę najlepszych 50ciu wynalazków roku 2010, magazynu TIME, obok innych urządzeń, na których stworzenie, budżet był nieraz kilkusetkrotnie większy. Dziś Mick Ebeling mówi: „Nie ma rzeczy niemożliwych. Nieustannie zamieniamy niemożliwe, w możliwe. Czterdzieści lat temu laptopy były niemożliwe. Spójrzcie na mnie: nie jestem programistą, nigdy nie robiłem nic związanego z rozpoznaniem ruchów oka, ale dzięki chęci pomocy komuś… udało się nam coś naprawdę niezwykłego. Zadaj sobie pytanie, za każdym razem gdy widzisz coś, co powinno być zmienione lub uratowane: jeżeli nie teraz, to kiedy? jeżeli nie ja, to kto?

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

 

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box