niemcy fanki

W pierwszym półfinale zmierzą się sąsiedzi z Półwyspu Iberyjskiego, a w drugim kraje umieszczone na centralnej osi Europy. Co ciekawe Portugalia i Niemcy grali w jednej grupie, podobnie jak Hiszpania i Włochy. Słowem mamy 50% szans na obejrzenie w finale meczu, który już widzieliśmy – byłaby to powtórka z 2004 roku, kiedy to Grecy ponownie spotkali się z Portugalią albo z 1996 roku, kiedy Czesi drugi raz zmierzyli się z Niemcami. W obu tych turniejach zwycięzcy pierwszego meczu wygrali też w drugim. Ale nie wybiegajmy myślą za daleko…

 

Pożegnania

 

Turniej kończy się w niedzielę, więc możemy sobie pozwolić na pierwsze podsumowania (litościwie opuścim w nich Polskę, tym bardziej, że każdy ma już wyrobioną opinię na temat przyczyn niepowodzenia – nie ma co grzebać w gruzie).

 

Turniej przyniósł sporo niespodzianek: Rosjanie i gospodarze wylecieli już w pierwszej rundzie (choć cieszy, że oba zespoły gospodarzy do ostatniego meczu miały szanse na awans – nie było powtórki z Szwajcarii i Austrii). Z murowanych faworytów, pierwsi odpadli Holendrzy – fakt, że nie zdobyli w turnieju nawet punktu, bije na głowę francuską klęskę z mistrzostw świata 2010. A pan van Marwijk, pobił w nieskuteczności menadżerskiej nawet Domenecha – jest to wyczyn! Potem przyszła kolej na Anglików i Francuzów.

 

Anglicy w pewnym sensie sami zgotowali sobie ten los – kto zwalnia trenera miesiąc przed turniejem?! I w dodatku pan Roy Hodgeson, przy całej sympatii, nie jest nawet w przybliżeniu tak dobrym fachowcem jak Fabio Capello. Dla tych, którzy jeszcze tego nie słyszeli: Capello odszedł, bo angielski związek piłkarski chciał na nim wymóc, by opaskę kapitana nosił Gerrard, zamiast Terry'ego. Czemu? Bo Terry przespał się kiedyś z żoną Ashley Cole'a i nie jest dobrym wzorem itp. Słowem anglosaskie mieszanie życia prywatnego z publicznym – Cappello nie przypuszczał, że skończy jak Bill Clinton i to w dodaktu nie za swoje grzechy! Jak widać, nie tylko w naszym kraju związek piłkarski potrafi narozrabiać…

Dodajmy, że Cappello w moim mniemaniu miał rację – Gerrard był w tym turnieju zmęczony, niemrawy i jakby… melancholijny, podczas gdy Terry klasycznie wypruwał z siebie flaki (uratował nawet Anglików przed utratą bramki w meczu z Ukrainą, wygarniając ją już zza linii końcowej, udawadniając, że walczyć warto nie tylko do końca, ale nawet gdy jest już za późno ;] ).

 

Co można powiedzieć o Francuzach? Zrobili dobre wrażenie w pierwszych dwóch meczach z Anglią i Ukrainą, ale… to było tyle. Szwedzi ich zmietli, a ładny remis z Anglią traci na wartości, gdy już widzieliśmy jak Anglia radziła sobie później. Generalnie jednak odpaść z Hiszpanią to nie wstyd, a praca jaką wykonał Laurent Blanc, sprzątając po Domenechu robi wrażenie. Nie zdziwiłbym się jeżeli zostałby na swoim stanowisku.

 

Półfinały

 

Czy mam swoje typy? Cóż, tak. Obstawiam finał Hiszpania : Niemcy. W drugiej kolejności: Hiszpania : Włochy. Oba mecze byłyby smakowite, więc widoki na niedzielę wyglądają bardzo dobrze.

Jeżeli miałbym usprawiedliwić swoje predykcje: Hiszpanie, to tacy lepiej zorganizowani taktycznie Portugalczycy. Jedyna nadzieja tych drugich, to świetna postawa Cristiano Ronaldo i może jakiś genialny strzał z dystansu Meirellesa czy Moutinho. Hiszpanie mają wszystko i jeżeli ich piłkarze nie padną po wyczerpującym sezonie powinniśmy zobaczyć ich w finale.

A Niemcy i Włosi? Tu i tu mamy żelazną dyscyplinę taktyczną. Niemcy mają bardziej przekonujących napastników (choć Balotelli, jeżeli trafi „swój dzień” może zawsze zafundować nam wspaniałe widowisko), a Włosi mają Pirlo. Poza tym warto zwrócić uwagę na pojedynek prawdopodobnie dwóch najlepszych bramkarzy tego turnieju – niemiecki nie miał jeszcze okazji się bardzo wykazać, ale to wspaniały fachowiec.

 

 

Czekamy zatem na pojedynki zespołów z grup B i C. Osobiście ściskam kciuki za Włochów i Portugalczyków, co generalnie daje mi duże szanse na smutną środę i czwartek. Choć, szczerze mówiąc, wszystkie cztery zespoły dażę pewną sympatią. Czekają nas trzy, znakomite mecze!

 

PS A potem trzeba sobie znowu znaleźć zajęcie na wieczory!

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box