Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 84

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 84

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 84

Warning: include() [function.include]: Failed opening '1' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php/pear5') in /wp-config.php on line 84
Smutny dzień 4.10.2010. | Maciej Rajk - oficjalna strona pisarza

Zastanawiałem się czy coś w ogóle powinienem na ten temat pisać. Tragedie tego kalibru zdają się całkowicie wymykać słowom. Bo co można powiedzieć, ponad to co oczywiste? Że smutno, że żal, że to niewyobrażalne…

Zdecydowałem się jednak coś napisać, bo potrzebuję zrzucić to z serca. Zwłaszcza, że nie mam gdzie uciec przed tym – mieszkam na Starym Mieście i pod moimi oknami nieustannie przewijają się ludzie ze zniczami, kwiatami.

Skala straty jest wręcz niewyobrażalna. Piętnastu znanych parlamentarzystów, prezydent, rzecznik praw obywatelskich, całe dowództwo wojskowe i wielu, wielu innych.

Nie potrafię sobie wyobrazić przez co przechodzi teraz Jarosław Kaczyński. I nie ma znaczenia jakie było wcześniej moje zdanie o nim i o jego bracie, zalewa mnie teraz współczucie. Mieszkając latami na Żoliborzu często widziałem braci Kaczyńskich w kościele na ulicy Czarneckiego, czasami mijałem któregoś z nich na ulicy. Swojego czasu, przez prawie cztery lata mijałem jego dom, chodząc do dziewczyny – po prawej ręce idąc i po lewej wracając. Lech Kaczyński jakoś nie znikał z mojej świadomości.

 

Nie chcę tu powtarzać tego, co można usłyszeć w mediach. Może to wcześnie, ale chcę pomyśleć o wnioskach, jakie trzeba wyciągnąć na przyszłość. Myślę, że to ważne, bo inaczej zyskamy jeszcze jedną martyrologiczną perełkę, na naszym pokaźnym naszyjniku, a nie zrobimy nic by nie dodawać ich więcej.

1. Wymiana samolotów.

Otóż, wbrew temu, o czym się mówi, wymiana samolotów na nic by się tu nie zdala. Po świecie latają dziesiątki jeszcze starszych maszyn niż ta. Zwłaszcza, że nasz samolot był świeżo po renowacji. Słyszałem, że Aerofłot wymienia wszystkie Tu-154, ale to tylko ze względów ekonomicznych: to samoloty zużywające mnóstwo benzyny.

Czy nowocześniejszy samolot umożliwiłby pilotowi wyjście z tej sytuacji? Raczej nie. Po zawadzeniu o nadajnik radiowy na wysokości 50-60 metrów, maszyna straciła poziom i chwilę później zawadziła o drzewa (pewnie około 30-metrowe). Sytuacja była raczej beznadziejna dla każdej maszyny. Tu-154, to najszybsze latające obecnie samoloty pasażerskie: jedyne co utrudniało wyjście z sytuacji, to fakt, że silniki umieszczone są z tyłu maszyny, a sam samolot jest dość ciężki. Mimo wszystko każdy inny samolot prawdopodobnie by się rozbił.

2. Lądowanie.

Godzinę wcześniej rosyjski samolot, podjął próbę lądowania na tym samym lotnisku. Zrobił dwa podejścia i ze względu na mgłę zrezygnował. Odleciał do Mińska – a był to samolot wiozący rosyjskich BOR-owców. Nasz samolot według różnych wersji, albo cztery razy próbował podejść do lądowania albo długo krążył nad lotniskiem. Rosjanie sugerowali lądowanie w Mińsku lub w Moskwie. Czemu się na to nie zdecydowano??

Warunki były koszmarnie ciężkie: gęsta mgła, wojskowe lotnisko bez systemu naprowadzania… Nasz samolot podobno nie tylko leciał za nisko (za szybko zszedł do lądowania), ale i próbował lądować kilkadziesiąt metrów obok (!) lotniska.

Czy powtórzyła się sytuacja z Gruzji, gdzie na pilocie wywierano presję, żeby lądował? (żeby się nie spóźnić na uroczystości). O tym dowiemy się z czarnej skrzynki, ale fakt, faktem, że decyzja o lądowaniu zadecydowała o tym ponurym końcu.

3. Wszyscy razem

Głównym wnioskiem, jaki można wysnuć z tej katastrofy jest: nie wolno umieszczać tylu kluczowych dla życia politycznego kraju i dla jego funkcjonowania osób na jednym samolocie!! Francuski Le Monde pisze: „Polska bez głowy” – w sensie bez elity państwa, ale i „bez głowy”, nierozsądnie. Nawet prywatne firmy, korporacje mają jasną zasadę: prezes i wiceprezes muszą latać innymi samolotami.

Najbardziej szokujący jest fakt, że w jednym samolocie umieściliśmy wszystkie (dosłownie wszystkie) kluczowe osoby, dla naszego systemu obronnego: sześciu naczelnych dowódców wojskowych, prezydenta (czyli zwierzchnika polskich sił zbrojnych!) i jeszcze pana Szczygło. Wszystkie kluczowe osoby. To nie do pomyślenia.

Zastanawiający był też skład pasażerów. Na przykład co tam robił prezes NBP??

Nie warto szukać winnych, na pewno jednak warto wprowadzić przepisy, które uniemożliwią taką następną „czystkę”.

 

Fascynujące są też historie tych, którzy w końcu nie polecieli. Poseł Żelichowski z PSL, który odstąpił miejsce koledze, Macierewicz, posłanka która poczuła, że „nie powinna lecieć” i nie stawiła się na miejsce startu. Coś nieprawdopodobnego. Nasz ambasador w Rosji, pan Bohr również był przez chwilę na liście ofiar, a dziś widziałem go przemawiającego: jak źle by to nie brzmiało – była to przyjemna niespodzianka.

Wczoraj spędziłem dzień, słuchając TVN24, CNN, BBC, Russia Today – niezwykle ciepłe słowa Sakashwilego, G. Browna, Medwiediewa,Putina.., dzisiaj rozmawiałem, czytałem o tym, a już jutro poniedziałek i wszyscy idziemy do pracy albo na zajęcia – dość to abstrakcyjne.

PS Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

Tagged with:
 

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box