Spokój ducha, to najważniejszy element naszego szczęścia. Wszsytko inne może być w jak najlepszym porządku: zdrowie, rodzina, związki, finanse, kariera…, ale jeżeli nie odczuwamy spokoju ducha będzie to miało dla nas małe znaczenie. Co gorsza, brak spokoju ducha pewnie szybko wszystko inne uszkodzi – zmartwienia odbiją się na zdrowiu, stres na rodzinie, a to z kolei na karierze i dalej na finansach.

Co rozumiem przez spokój ducha? Jest to poczucie dobrostanu, braku zmartwień, poczucie, że w gruncie rzeczy – nawet jeżeli istnieją trudności i problemy – wszystko jest dobrze. To pewnego rodzaju komfort psychiczny.

 

Spokój ducha – Stan naturalny

 

Spokój ducha pojawia się, gdy nie łamiesz swoich wewnętrznych zasad, gdy żyjesz w zgodzie ze swoimi najważniejszymi wartościami i nie ignorując pragnień swojego serca.

Często uczy się nas, że szczęście innych jest ważniejsze, ale jeżeli ignorujemy własne potrzeby, szybko staniemy się zgorzkniali i w takim stanie niewiele innym pomożemy. Według mojego doświadczenia możemy się czuć dobrze ze sobą, tylko gdy czujemy że kontrolujemy swoje życie – gdy decyzje które podejmujemy, są naszymi decyzjami i wypływają z naszych potrzeb i z naszego serca.

Spokój ducha to nasz stan naturalny. Jeżeli robimy coś, co nie sprawia nam przyjemności, irytuje nas, męczy, stresuje…, gdy tylko przestaniemy, te uczucia znikają i spokój ducha wraca. Czujemy się szczęśliwi. To stąd wynika nieraz wielka ulga jaką czujemy po odejściu z pracy, po rozstaniu się z kimś toksycznym. W dzisiejszym świecie wydawać by się mogło, że osiągnięcie spokoju ducha jest czymś niemal niemożliwym, a tymczasem nie ma nic prostszego – oczywiście, jeżeli odważymy się podjąć odpowiednie kroki.

 

Spokój ducha – Niezwykła kobieta

 

Zacząłem myśleć o spokoju ducha, czytając o niezwykłej kobiecie, która w latach pięćdziesiątych, protestując przeciw wojnie w Korei zaczęła chodzić po Stanach Zjednoczonych. W ciągu swojego życia przemaszerowała je w poprzek przynajmniej siedem razy. W jednym z nielicznych zachowanych z nią wywiadów opisała jakie są objawy, posiadania spokoju ducha. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie brzmi to wspaniale:

Symptomy spokoju ducha wg. Pielgrzyma Pokoju (ang. Peace Pilgrim)

 

1. Spontaniczność – nagle znika potrzeba ciągłego planowania. Zaczynasz myśleć i działać spontanicznie, zamiast opierać się na strachu, na nieprzyjemnych doświadczeniach z przeszłości. Zaczynasz sobie pozwalać na nowe decyzje, słuchasz wewnętrznego głosu – zamiast obawiać się odległych konsekwencji, zaczynasz robić to co wydaje ci się słuszne i właściwe.

2. Zdolność cieszenia się każdą chwilą – nie ma już złych momentów, w każdej chwili możesz dostrzec coś pozytywnego, niezwykłego. Nawet w nudnym czy stresującym momencie jesteś w stanie spojrzeć w niebo i poczuć jak wielkim cudem jest fakt, że żyjesz.

3. Brak potrzeby oceniania innych ludzi – już nie potrzebujesz wygłaszać sądów o innych, by czuć się lepiej. Przestajesz się porównywać. Cieszy cię twoje własne życie, nie musisz szukać u innych niedoskonałości, nie musisz ich szufladkować. Doświadczasz wszystkiego otwarcie, bez pryzmatu ostrych opinii.

4. Brak potrzeby analizowania działań innych ludzi – nagle po prostu akceptujesz działania innych ludzi. Widzisz je i nie musisz rozumieć jakie myśli za nimi stoją. Obserwujesz je w spokoju, nie zastanawiając się „jak on mógł? czemu ona to robi? po co?”.

5. Niechęć do konfliktów – tracisz nagle potrzebę pakowania się w konflikty, nie musisz się kłócić, nie musisz mieć racji. Gdy ktoś cię atakuje, nie bierzesz tego do siebie, spływa to po tobie i nie czujesz żadnej potrzeby odpowiadania na agresję. Do kłótni potrzebne są dwie osoby. Możesz odkryć, że oglądanie wiadomości sprawia ci mniej przyjemności – nie potrzebujesz obserwować wszystkich tych nasyconych konfliktami wydarzeń.

6. Niemożność martwienia się – nagle przestajesz się martwić. Akceptujesz rzeczywistość i skupiasz się na tu i teraz. Jak to mówią: Jeżeli nie masz na coś wpływu, nie ma sensu martwienia się tym. Jeżeli masz na coś wpływ, działaj, martwienie się tym nie ma żadnego sensu!

7. Cieszenie się życiem – coraz częściej przytrafiają ci się momenty, w których po prostu czujesz radość, zachwyca cię fakt istnienia, czujesz się… wdzięczny.

8. Zaczynasz czuć się połączony z naturą i ludźmi – przestajesz postrzegać się jako oddzielnego w pełni od przyrody i od innych. Nagle potrafisz dostrzec, że wszyscy jesteśmy w tym razem, jesteśmy połączeni. Możesz nawet nagle zacząć czuć się jednym ze światem i innymi.

9. Uśmiechanie się bez powodu – coraz częściej łapiesz się na uśmiechaniu się zupełnie bez powodu. Rozglądasz się po pokoju i nagle zaczynasz się uśmiechać – dlatego, że jesteś, dlatego, że nie ma powodu, by się nie uśmiechać.

10. Odczuwanie i odbieranie miłości – nagle czujesz, otaczającą cie miłość, czujesz dobre emocje płynące od ludzi, a jednocześnie czujesz głęboką potrzebę obdarzania innych miłością i ciepłem.

 

Także z okazji świąt Wielkiej Nocy nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam wszystkim wiele radości i oczywiście Spokoju Ducha!
Maciek Rajk

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

PS Nie da się ukryć, że na plaży na Dominikanie (zdjęcie z wyjazdu z 2010 roku) wyjątkowo łatwo jest odczuwać spokój ducha… 😉

Tagged with:
 

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box