Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include() [function.include]: Failed opening '1' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php/pear5') in /wp-config.php on line 83
odwaga Archives - Maciej Rajk

 

wytrwałość

W literaturze kryją się tysiące lekcji. Do czego prowadzi zazdrość, nadmierna ostrożność, brak zdecydowania… Rzadko która jednak powieść tak jasno pokazuje jak ponieść klęskę, jak „Bouvard i Pecuchet” Flauberta.

Nie wchodząc w szczegóły, powieść ta opisuje losy pary skromnych urzędników, którzy zaprzyjaźniają się na parkowej ławce. Wkrótce jeden z nich otrzymuje znaczny spadek i… pragnąc spełnić marzenia o spokoju, kupują majątek ziemski na północy Francji.

I tam popełniają wszystkie możliwe błędy…

Continue reading »

pamiętać o własnej śmiertelności

Dyskrecja śmierci (ale i dyskrecja choroby)! Ktoś kto by nie wiedział, że się umiera na tym świecie, mógłby latami przechadzać się po naszych ulicach, drogach, parkach, polach, placach, zanimby odkrył że coś takiego w ogóle ma miejsce.” Witold Gombrowicz

 

Jak absolutnie niebywałym jest, iż potrafimy przeżyć całe tygodnie nie poświęcając temu myśli. Zaprojektowaliśmy całą naszą kulturę tak, by nie pamiętać. Wszystko dzieje się poza sceną. Przemykają tylko w tle karetki, karawany… Nikt na to nie zwraca uwagi. No, może jak ktoś w rodzinie umrze, to przez tydzień czy dwa nagle widzimy te czarne samochody, ale potem? Znowu cisza, spokój.

 

Continue reading »

zostan swoim bohaterem

„Dla każdego niebem jest coś, czego ktoś pragnie.”

Thomas Moore

W dawnych czasach przed rewolucją przemysłową każdy wiedział kim jest. Jaka jest jego pozycja społeczna, kim jest jego rodzina i z jakiego miasta pochodzi. Wiedział w co ma wierzyć i jakie wartości obowiązują wszystkich wokół. Powrót do tego stanu jest niemożliwy i pewnie nie przyjęlibyśmy go z radością – co z naszą wolnością?? Nie da się jednak ukryć, że w porównaniu z naszą dzisiejszą rozbitą tożsamością, targaną przez telewizję, kolorowe czasopisma i internet, gdzie każdy ma inną koncepcję kim należy być i co jest warte osiągnięcia, były to czasy spokoju ducha i wewnętrznej pewności.

 

Continue reading »

Tagged with:
 

prawda

Tym razem nietypowo, napisałem gościnnie artykuł na ciekawej stronie o szeroko pojętym rozwoju osobistym, filozofii, medycynie alternatywnej itd..

Temat: momenty, w których wreszcie pozwalamy sobie, spojrzeć prawdzie w oczy i więcej nie okłamywać się na jakiś istotny temat. I jak do nich doprowadzić.
Miłej lektury i odwiedzin na tamtej stronie. : )

 

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

Tagged with:
 

 

churchill popelniaj bledy walcz

Jeżeli miałbym wskazać swoją największą zaletę, to byłby nią upór.

Jak się zdaje, mam w życiu talent do zaczynania wszystkiego w niewłaściwy sposób. Naprawdę. Wskaż obszar, a ja wskażę milion koszmarnych, popełnionych przeze mnie błędów. Jeżeli się nad tym zastanowić, to fakt że moje geny przetrwały do dziś zakrawa na cud z wyższej półki. Jakim cudem nie zjadł mnie jakiś tygrys czy nie rozszarpały wilki? Nie wiem.

Weźmy chociaż przykład kiedy zaczynałem pisać. Dziadek nauczył mnie alfabetu kiedy miałem trzy lata. Pamiętam, że mieliśmy takie genialne klocki z literkami (jedne drewniane, drugie plastikowe spinające się razem jak lego) i w nieskończoność układałem z nich różne wyrazy. Niedługo potem dorwałem się do długopisu i do jakichś papierów. Normalny człowiek przejmowałby się gramatyką, ortografią czy kształtem liter. Ja? Nie. Ja zacząłem pisać co mi przyszło do głowy i do szóstego roku życia zapisałem setki kartek papieru. Wszystko drukowanymi koślawymi literami z kompletnym pogardzeniem zasad ortografii (istniały tylku u-zwykłe, samo-ż i samo-h). Kiedy miałem sześć lat napisałem książkę o piratach, używając tych właśnie posiadanych przez siebie umiejętności. Mama do dziś trzyma ją gdzieś na strychu. Wątek się rwie, trudno się tam w czymkolwiek połapać poza tym, że cały czas ktoś strzela i jakieś statki gonią inne, ale jest. Coś zostało napisane.

Continue reading »

Tagged with: