Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include() [function.include]: Failed opening '1' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php/pear5') in /wp-config.php on line 83
pisanie Archives - Maciej Rajk

Writer at work

Po długiej przerwie niezwykle trudno jest powrócić do pisania. Wie o tym każdy, kto zajmował się skrobaniem tekstów. By coś napisać, coś nowego, coś płynącego z wnętrza, trzeba wejsć w bardzo specyficzny stan umysłu. Można napisać esej na studia, po prostu streszczając i parafrazując istniejące książki – generalnie tego się na polskich uniwersytetach wymaga – by jednak stworzyć coś własnego, nie mówiąc już o fikcji, musimy odnaleźć to dziwne, ciche miejsce we własnym wnętrzu.

Odpowiedni Stan

Umiejętność łatwego odnajdywania tej przestrzeni, wchodzenia w odpowiedni stan przychodzi z czasem, a dokładniej wraz z praktyką. Gdy nie piszemy przez jakiś czas, zdolność ta zanika. Nagle coś, co było łatwe, naturalne, wręcz machinalne, sprawia nam koszmarne problemy. Z łatwością widzę to w sobie, ale także u innych.

Od czasu do czasu zgadzam się uczyć różnych chętnych kreatywnego pisania. Z reguły, po okresie intensywnej słowo-produkcji, osoby te milkną na jakiś czas. Tygodnie, miesiące, czasem na zawsze.

Po dłuższej przerwie naprawdę musimy przysiąść, przebić się przez mur dyskomfortu i cierpliwie czekać…

 

Continue reading »

Tagged with:
 

Moje zwiedzanie polskich blogów o marketingu internetowym (uczę się, uczę, co by ktoś miał szansę na tą stronę trafić) doprowadziło do kolejnego ciekawego odkrycia. Za odkryciem przyszedł kontakt, a następnie kolejny gościnny artykuł. Tym razem produkuję się na temat tego jak wyrobić w sobie nawyki, które po upływie pewnego czasu uczynią z nas lepszego pisarza. Pisarza rzeczy dowolnych, dodajmy, tj. jeżeli chcemy po prostu lepiej pisać swojego bloga, te same zasady okażą się bardzo przydatne.

Wpis jest do przeczytania tutaj: Pisz lepsze teksty

Wszystkich zainteresowanych marketingiem internetowym zapraszam też do przestudiowania artykułów zawartych na stronie pana Arkadiusza Podlaskiego, który to na temacie – przysłowiowo – zjadł zęby.

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

Tagged with:
 

pisz z pasją

W ostatni weekend miałem przyjemność skontaktować się z Krzysztofem Lisem, prowadzącym jedną z najpopularniejszych w Polsce stron o prowadzeniu i zarabianiu na blogach. Bardzo podobały mi się zamieszczone na jego stronie artykuły – mnóstwo pomocnych informacji, – na tyle, że postanowiłem się do niego odezwać. Efektem jest gościnny artykuł na jego stronie, mojego autorstwa, o pisaniu z pasją i… o podstawowych zasadach tworzenia ciekawych artykułów.

Zachęcam serdecznie do lektury: http://zarabianie-na-blogu.pl/pisz-fascynujace-posty/  

PS Napisałem do paru osób prowadzących tego typu strony i autor powyższej strony odpisał najszybciej i najprzyjaźniej. Słowem to nie przypadek, że jego strona cieszy się takim powodzeniem. 

 

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

Tagged with:
 

 

churchill popelniaj bledy walcz

Jeżeli miałbym wskazać swoją największą zaletę, to byłby nią upór.

Jak się zdaje, mam w życiu talent do zaczynania wszystkiego w niewłaściwy sposób. Naprawdę. Wskaż obszar, a ja wskażę milion koszmarnych, popełnionych przeze mnie błędów. Jeżeli się nad tym zastanowić, to fakt że moje geny przetrwały do dziś zakrawa na cud z wyższej półki. Jakim cudem nie zjadł mnie jakiś tygrys czy nie rozszarpały wilki? Nie wiem.

Weźmy chociaż przykład kiedy zaczynałem pisać. Dziadek nauczył mnie alfabetu kiedy miałem trzy lata. Pamiętam, że mieliśmy takie genialne klocki z literkami (jedne drewniane, drugie plastikowe spinające się razem jak lego) i w nieskończoność układałem z nich różne wyrazy. Niedługo potem dorwałem się do długopisu i do jakichś papierów. Normalny człowiek przejmowałby się gramatyką, ortografią czy kształtem liter. Ja? Nie. Ja zacząłem pisać co mi przyszło do głowy i do szóstego roku życia zapisałem setki kartek papieru. Wszystko drukowanymi koślawymi literami z kompletnym pogardzeniem zasad ortografii (istniały tylku u-zwykłe, samo-ż i samo-h). Kiedy miałem sześć lat napisałem książkę o piratach, używając tych właśnie posiadanych przez siebie umiejętności. Mama do dziś trzyma ją gdzieś na strychu. Wątek się rwie, trudno się tam w czymkolwiek połapać poza tym, że cały czas ktoś strzela i jakieś statki gonią inne, ale jest. Coś zostało napisane.

Continue reading »

Tagged with:
 

Stało się! Znowu jestem w ciąży. Słowem mam pomysł na kolejną książkę – tj. pomysł, który mnie porwał. Pomysłów miałem mnóstwo – nawet zebrałem je z notatek ostatnio w nadziei, że coś mnie skusi: wyszło 41, wpatrywałem się w nie mając nadzieję, że któryś wyskoczy z kartki i nic. Wreszcie przyszedł nowy. Znikąd, jak to mają w zwyczaju. I już czuję, że to taki, który złapał mnie za serce i nie pozwoli przestać o nim myśleć dopóki nie wypluję historii na papier. Radosna nowina! Tak samo było z dwiema poprzednimi powieściami.

 

Continue reading »

Tagged with: