Janusz Głowacki wyprodukował właśnie kolejną książkę. Mój były sąsiad – obecnie sąsiad mojego pustego, warszawskiego mieszkania – postanowił pójść z duchem czasu i oddać się pasji recyklingu. Jako, że jednak na skrzyżowaniu Sowiej i Bednarskiej, stoi od lat ledwie jeden pomarańczowy pojemnik na wszelkie odpadki i o segregacji odpadów fizycznych nie ma mowy, za cel obrał sobie odpadki literackie. A konkretnie zapisane stronnice, odrzuconych przez Andrzeja Wajdę podejść do scenariusza „Wałęsy – człowieka z nadziei”. Scenariusz pisał pan Głowacki, bo to wszechstronnie uzdolniony człowiek jest.

 

Celem pana Janusza, w przeciwieństwie do większości recyklujących, nie jest uratowanie planety. Celem pana Janusza nie jest też (tym bardziej?) uratowanie polskiej literatury.

Pan Janusz, jak sam przyznaje, nie napisał nigdy niczego, z innego powodu niż z żądzy zysku.

Continue reading »

Tagged with: