blog popularny czytelnicy

Pisałem parę tygodni temu o różnych rzeczach jakie można zrobić, żeby uczynić swoją stroną bardziej popularną albo po prostu by ułatwić ludziom dotarcie do pisanych przez Ciebie rzeczy.

Jak widać w międzyczasie przeniosłem się na nową stronę i dzięki pomocy pewnego web-designera (którego będę mógł oficjalnie chwalić i reklamować, gdy przygotuje też swoją stronę) umożliwiłem komentowanie za pomocą facebooka, a także „wykopywanie”, „google-plusowanie” i „lubienie”.

Ale dość już o rzeczach oczywistych. Że tak zacytuję Benedykta Chmielowskiego sprzed trzech stuleci: „Koń jaki jest, każdy widzi.”

Fascynującym narzędziem jest Google Analytics. Zapewnia ono dostęp do informacji, o których nawet nie chcę wiedzieć jak są uzyskiwane (choćby z jakiej przeglądarki korzystają odwiedzający czy jaka firma dostarcza im internet – oczywiście nie z imienia czy nazwiska, ale w procentach odwiedzających).
 

Czego dowiedziałem się o moich czytelnikach? Otóż mało interesują się muzyką rockową. Dwa posty, nad którymi siedziałe najdłużej w historii tej strony – jeden o Velvet Underground, a drugi o albumie „Exile On Main St.” Rolling Stonesów – znalazły się pośród najrzadziej czytanych.

Absolutnym królem jest post o Sylwestrze Stallone, który kiedyś zrobił wielką karierę na stronie Wykop.pl, a na solidnym drugim miejscu znajduje się post o charakterystykach mężczyzny będących pociągających dla kobiet. Drugi z tych postów, dodam, napisałem w 37 minut, nie mogąc zasnąć którejś z nocy w zeszłym tygodniu. Jak się zdaje, rzeczy które siedzą w Tobie głęboko i na temat których nie musisz przeprowadzać głębokich badań są dużo ciekawsze dla ludzi odwiedzających bloga.

W tym miejscu zaznaczę, że gusta Twoich czytelników są co najwyżej wskazówką, igłą kompasu pokazującą w pewną stronę. Nie ma absolutnie sensu pisać o rzeczach, które nie są dla Ciebie interesujące, tylko dlatego że ludzie lubią o tym czytać (nie doczeka się tu nikt wieści z Pudelka czy najnowszych niusów z Faktu). Feedback jest ciekawy jako coś co wymusza na Tobie chęć doskonalenia się, pisania ciekawiej – testowanie czy czasme nie nudzisz i nie piszesz rzeczy oczywistych.

Zwłaszcza po napisaniu o zespole Velvet Underground – coś co zajęło mi dwa dni wytężonej pracy – zacząłem się zastanawiać o czym ta moja strona ma być. W rezultacie stworzyłem dla siebie wytyczne (możecie powiedzieć mi za parę tygodni czy się ich trzymam). Artykuły mają być:

1. Inspirujące

2. Fascynujące

3. Pełne pasji i dodające odwagi

4. Uczyć albo przynajmniej informować o czymś istotnym

5. Dobrze napisane i starannie przeredagowane

W związku z tym znajdzie się tu więcej o związkach, o byciu fascynującym mężczyzną, a także o tym co kobiety mogą zrobić by same stać się bardziej atrakcyjne. Chcę nadal pisać o takich rzeczach jak wartość: odwagi, pasji, wyobraźni i… wiary w swoje pomysły. Dlaczego nie warto myśleć, co inni o nas myślą będzie prawdopodobnie jednym z najbliższcych tematów artykułów.

Pozdrawiam i idę dać odpocząć oczom od ekranu komputera. W tygodniu jeszcze się na szklany (plastikowy?) ekran napatrzą.

 

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

Pozdrawiam ciepło!

Maciej Rajk

 

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box