Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include(1) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /wp-config.php on line 83

Warning: include() [function.include]: Failed opening '1' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php/pear5') in /wp-config.php on line 83
Źródła szczęścia | Maciej Rajk - oficjalna strona pisarza

 

źródła szczęścia

Przeżyłem bardzo pracowicie ostatnie dwa miesiące, a na dodatek przeżyłem pracowicie – o zgrozo! – weekend majowy. Konsultancka firma zamknęła swoje podwoje, kartka na drzwiach, „biuro zamknięte do 7.05.”, więc w naturalny sposób grawitowałem w stronę działalności pisarskiej.

I co takiego ciekawego w tej wzmożonej działalności? Otóż, był to wyjątkowo (nadal jest!) radosny okres w moim życiu. Z tej refleksji wypłynęła inna: kiedy właściwie byłem najbardziej zadowolony, szczęśliwy w ostatnich latach. Zaskakująca odpowiedź, zwłaszcza w czasach, kiedy wszyscy zdają się chcieć iść na emeryturę: kiedy wiedziałem czego chcę i kiedy byłem najbardziej zajęty.

Autoanalizo, przybywaj!

 

Moje najszczęśliwsze okresy zawsze korelowały z czasami, kiedy wyznaczyłem sobie jakiś cel, a później twardo go realizowałem. Z kolei okresy, które były dość mizerne (choć nieraz nie zdawałem sobie z tego sprawy, znajdując się „wewnątrz”, dopiero gdy mijały) związane były z brakiem zajęć dużą ilością wolnego czasu, odwlekaniem spraw do zrobienia i generalną, dyscyplinarną degrengoladą.

1999 rok, kiedy wyszedłem ze szpitala i w pół roku nadrabiałem prawie dwa lata podstawówki i szykowałem się do liceum, i kiedy poznałem swoją pierwszą poważną dziewczynę (a także drugą ; )).

2003 rok, kiedy szykowałem się do egzaminów na studia, zrobiłem prawo jazdy i uganiałem się za dziewczyną, z którą skończyłem w prawie czteroletnim związku.

2008 rok, kiedy rozkręcałem swoją firmę rekrutacyjną.

Początek 2009 roku, kiedy napisałem półtorej powieści…

Energia zdaje się u mnie zawsze podążać za celami, a nie na odwrót. Adaś miał rację, sugerując by „liczyć siły na zamiary”, a nie na odwrót.

Najnędzniejsze lata, to zawsze te, kiedy targały mną wątpliwości co właściwie powinienem robić itd. Okazuje się zawsze, że lepiej ruszyć w złą stronę, ale nabrać pędu i w razie czego ostro zmienić kurs.

 

Natura nie znosi próżni

 

Wszystko wskazuje na to, że nasze umysły nie potrafią siedzieć w spokoju. Zawsze do czegoś dążą, zawsze coś analizują. Jeżeli świadomie wybierzemy cele, nasze umysły zajmą się nimi właśnie: zaleją nas kreatywne pomysły, ciekawe rozwiązania, metody obejścia przeszkód. Jeżeli natomiast zostawimy przestrzeń myśli niezagospodarowaną wejdą tam najwytrzymalsze rośliny czyli: chwasty. Wpadnie nam do głowy to czego pełne jest nasze otoczenie: zaczniemy się martwić wiadomościami z dziennika, zaczniemy się niepokoić o własną przyszłość, będziemy analizować własne poczynania i rozważać co to inni o nas myślą. Słowem… urządzimy sobie wewnętrzną makabrę.

 

Droga, nie cel

Jeżeli miałbym komuś wyłożyć strategię osiągnięcia sukcesu w życiu albo po prostu metodę na osiągnięcie szczęścia w ciągu minutowej jazdy windą powiedziałbym mniej więcej to:

Zastanów się co najbardziej lubisz robić, co jest dla ciebie najważniejsze, co chcesz osiągnąć. Rozbudź w sobie pragnienie osiągnięcia tego i wiarę, że dasz radę to zrobić. Wypisz listę kroków, jakie możesz podjąć, zwłaszcza tych najbliższych, a potem po prostu weź się do roboty, zaczynając nawet od najprostszych spraw. I miej frajdę robiąc to. Osiągnięcie celu nigdy nie da tyle radości, co droga do jego osiągnięcia. Też w to nie wierzyłem, ale tak to wygląda. ; )

PS Na zdjęciu: Dominikana, ja – ten w środku.

Zachęcam też do odwiedzenia mnie na google+ i na  Facebooku.

Tagged with:
 

Komentarze:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please type the characters of this captcha image in the input box

Please type the characters of this captcha image in the input box